Wrocławek - historia
Wrocławek - zdjęcia
Wrocławek - zdjęcia w mieście
Wrocławek - przygody
Wrocławek - namiary
Utworzenie Biskupstwa we Wrocławiu
Najazd Brzetysława I
Kazimierz Odnowiciel odzyskuje Wrocław
Wzniesienie klasztoru benedyktynów na Ołbinie
Przebudowa katedry wrocławskiej
Jak Wrocławek budował wrocławski Ratusz
Powstanie szkoły parafialnej przy kościele św. Marii Magdaleny
Rozwój handlu we Wrocławiu
Smutne czasy inkwizycji
Wrocławek i czeskie miasto
O tym jak Wrocławek spotkał dwóch królów
Wielki Pożar
Wrocławek na studiach
Wrocławek w teatrze
Wrocławek i wielcy muzycy
Narodziny mistrza
Wrocławek i telefony
Wrocławek, mosty i wielka kąpiel
Książkowy bohater
Pałac Królewski we Wrocławiu
Jak powstawała Hala Stulecia
Wrocławek i wielcy intelektualiści
Wrocławek i Wratislavia Cantans
Trzy pożary
Wrocławek i Panorama Racławicka
Papież Jan Paweł II we Wrocławiu, czyli Wrocławek i tłumy
Krasnoludki we Wrocławiu
Wielka powódź
Wrocławek na stadionie
Rynek – miejsce spotkań
O tym jak Wrocławek spotkał dwóch królów

      Jedną z najciekawszych moich przygód było niewątpliwie spotkanie dwóch królów: czeskiego Karola IV i polskiego Kazimierza Wielkiego. Ha, każdy z Was chwaliłby się spotkaniem z królem! Ale po kolei. Obaj pojawili się we Wrocławiu na początku października 1351, żeby zawrzeć porozumienie odnośnie praw do Śląska. Radzili dość długo, ponad miesiąc. Wszyscy mieszkańcy byli bardzo dumni, że do miasta zjechała cała królewska świta. Pamiętam dokładnie, jak królewskie orszaki maszerowały przez miasto. Dookoła błyszczały złote ozdoby koni, wszyscy zachwycali się wspaniałymi szatami dyplomatów. Wszystko było takie kolorowe!  
   I wyobraźcie sobie, że któregoś dnia spacerowałem sobie po Ostrowie Tumskim (nie każdy mógł wtedy tam chodzić, ale dla mnie zawsze robiono wyjątek) i zauważyłem dwóch mężczyzn. Stali i o czymś rozmawiali. Zdawali się być bardzo weseli.  Po chwili mnie dostrzegli.   
- Hej, chłopcze! Podejdź tutaj! – zawołał jeden z nich.  
- Słucham wielmożnych panów. – powiedziałem, kiedy się do nich zbliżyłem.    
- Ładną masz czapeczkę, dziecko. Jak myślisz, Karolu? –zauważył jeden z nich.  
- Rzeczywiście, całkiem ładna. A jak masz na imię?   
- Wołają na mnie Wrocławek, panie.     
- Ha, Kazimierz, ale wy tu macie śmieszne imiona! – odpowiedział drugi z mężczyzn. Już wtedy domyśliłem się, kim są, dlatego skłoniłem się jeszcze niżej.   
- Powiedz mi, Wrocławku, co najbardziej ci się podoba w tym mieście? – zapytał król Kazimierz.   
- Panie, najbardziej lubię patrzeć na kościoły. Są takie duże i potężne, a w środku takie ładne. To one podobają mi się najbardziej. – odrzekłem zgodnie z prawdą.               
Później kazali mi się oddalić. Widziałem jeszcze, jak rozmawiają o czymś, a potem odchodzą. Nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście, w to, że ich spotkałem. Ale jeszcze bardziej zdziwiło mnie to, jak herold ogłosił w mieście, że na pamiątkę spotkania i porozumienia między królami, zostanie wybudowany kościół. Ha, może jednak w jakiś sposób zmieniłem historię miasta? Tak może wybudowaliby… nie wiem, coś innego? A tak dziś możecie podziwiać przepiękny kościół św. Stanisława,  św. Doroty i św. Wacława.

 

     

  

 



Wrocławek - historia
Wrocławek - zdjęcia
Wrocławek - zdjęcia w mieście
Wrocławek - przygody
Wrocławek - namiary